Anna R. Wit mówi o swoim debiucie, że to „historia raczej rozrywkowa”, zupełnie jak Julian Szczerbiec w Zaplątanych, ale tak jak w przypadku Disneyowskiej adaptacji klasyka braci Grimm – jest to niezupełnie prawda. Owszem – lektura Więźnia przynosi emocje towarzyszące przeżywaniu niezwykłej przygody, ale przecież nie tylko to. Uczy, czym są przyjaźń i lojalność, poświęcenie i odwaga. I że jeśli coś czasem wydaje nam się zupełnie niezwykłe, to warto przyjąć, że… takie jest, bo odrobina magii to może nie najgorsza część zwyczajnego życia. Przynajmniej w książkach.
Rafał Rżany
Ta historia zaczyna się w lochu.
Loch był wykuty w najgłębszej głębi,
wydrążony na samym dnie skały.
Na skale stał Zamek.
Zamczysko.
Sięgające wieżycami nieba.
Tam, w sali tronowej, na złotym tronie siedział król.
Miał imię: Śmierć i Trwoga.
A w najgłębszym z głębokich lochów pod Zamkiem siedział Więzień.
Ten, Którego Nie Ma.






Ela (zweryfikowany) –
Bardzo fajna książka. Dobrze mi się ją czytało i dostarczyła mi sporo emocji. Książka, przy której można się i pośmiać, i wzruszyć i trochę pobać. Opowiada o tym, co wydarzyło się w Królestwie Es które zostało jakiś czas temu podbite przez groźnych najeźdźców. W walkę z wrogiem chcą się zaangażować nie tylko dorośli, ale też nastoletni bohaterowie: Bart z Natanielem, Tymek, Szymek i Maciek. Bardzo ważna jest też Mała i jej zielona opończa. W historii tej jest też nieodkryta jeszcze tajemnica, której jestem bardzo ciekawa i sporo magii.